19 sierpnia 2013

 Dzień jak an razie wydaje się bardzo udany, koło 8:00 pojechałam do Stalowej an małe zakupy, kupiłam sobie dwa nowe lakiery z Golden Rose Paris, które dziś przetestuje - granatowy i biały :D, do tego kupiłam Fucziemu kartkę na urodziny, portfel z Atmosphere, zaniosłam zdjęcia do wywołania, kupiłam dwa kolczyki, które bd ładnie łączyć mi 2 i 3 dziurkę w prawym uchu oraz tą żmijkę do robienia tunelów. Zaraz wstawię kilka zdjęć, chociaż jak an razie jestem bardzo zadowolona, a wręcz dumna z zakupu portfela, jest on w kolorze białym :) Jutro znów czeka mnie dzień wrażeń, to bd najważniejszy dzień w życiu, a muszę jeszcze tyle pozałatwiać, odebrać zdjęcia, wpłacić pieniądze za Buty, które zmówiłam Madzii :D Tak, dziś właśnie był mój 3 zakup przez allegro, i idzie mi coraz szybciej, jutro tylko wpłacę pieniążki i już. Ogółem to szukam jeszcze jakiejś fajnej torebki i ogółem jakiś ciekawych ubrań, po jutrze może nawet zajdę do secenhandlu, osobiście byłam tam tylko dwa razy w życiu, ale czemu nie, później pójdziemy popatrzeć, bo spodobało mi się kilka t-shirtów, oczywiście w kolorze czarno-białym lub biało-czarnym.


A teraz oto zdjęcie mojego portfela wystarczy napisać :D 
 Liczę na komentarz, jak wam się podoba? Czy miałyście już kiedyś taki? W pewien sposób przypomina mi taka torebkę an tym zdjęciu :)





Dzisiaj również było na słodko, bo dostałam własnoręcznie zrobiony przez Fuczaka lizak, który mniej więcej tak wygląda i niedługo powiem czy był smaczny :D





A teraz kilka ująć mojej urodzinowej kartki dla Fuczaka:









Po tym wszystkim miałom próbę na Sandomierz i nie powiem, żeby dobrze nam szło, ale spektakl dość banalny. Następnie dom i kolacja. 

* śniadanie I - bułka z masłem
106 kcal
* śniadanie II - 1/2 bułki z czekoladą
150 kcal
*  kolacja - 2x bułka z szynka i serem 
400 kcal
* podwieczorek - baton  Bounty
139 kcal
---------------------------------------------------
795 kcal

18 sierpnia 2013

Hm.. ogółem to dzisiejszy dzień może opisać w kilku zdaniach, oczywiście zaczęło się tak na prawdę od Mszy Świętej, po której poszłyśmy z moją animatorka do nowego wikarego pouzgadniać i zaczęła się rozmowa trwająca jakieś 1,5 godz... rozmawialiśmy na wiele tematów nie tylko dotyczących oazy, ale też okolicy, grilla i czy najlepszego internetu. Później próbowałyśmy się dodzwonić do byłego wikarego z jej telefonu, co nie przyniosło rezultatów, ale po jednej strzałce  z mojego telefonu zaraz oddzwonił. Rozmawiała z nim Patrycja, w tedy aj się przebierałam by ja odprowadzić. Po tym wszystkim postanowiłam się przejechać, tak dla zdrowia, kondycji i rozrywki tylko jakieś 25-30 min. Zdążyłam tylko wejść od progu i odebrać telefon, okazała się, ze możemy iśc na bugi,z robiłam kolację, zaczęłam szukać ubrań i tak zleciała godziną... więc została tylko opcja gril ale i to było udane. Niestety żadnych zdjęć nie mam, nawet z bliźniaczkami, ale następnym razem się postaram o jakieś, bo mają taki czaderski namiot z siatką maskującą. :) Ponad to dowiedziałam się dość interesujących rzeczy, np że przy diecie powinnam jeść pieczywo białe bo jest mniej kaloryczne i, ze chleb ma więcej kalorii niż bułki . 

Ogółem dziś miałam do użycia 1500 kcal:

*obiad - 2x ziemniaki, 4x ogórki i 1x schabowy
114 kcal + 48 kcal + 142 kcal
* przekąska - gruszka
58 kcal
* kolacja I - bułka z Hohlandem
160 kcal
*kolacja II - 2x chleb z masłem + 6 xHohland
140 kcal + 100 kcal 
* grill - 1x chleb + 2x kiełbaska smażona
64 kcal + 336 kcal
--------------------------------------------
1 362 kcal

No i niestety, nie mieli zwykłej wody,a  mi się chciało pić, więc wypiłam szklankę Coli 0... :( 



Moja Pierwsza Publiczna Recenzja: 

Powód przeczytania tej książki nie był wcale intrygujący, podczas pierwszego sięgania po nią nie uderzyła mnie ona, ani nie zrobiła nic ciekawego. Po raz pierwszy zetknęłam się z nią an kiermaszu książek jakieś 4 late temu. Wówczas bardzo mnie zaciekawiła, nie tyle co okłada, a krótki komentarz za jej tylnej ściance. I tak od tamtego monumentu mijał czas, a książka kurzyła się an jednej z szafek, aczkolwiek po pewnym sprzątaniu zaczęłam się zastawiać czy kiedykolwiek ja przeczytałam, bo w końcu jak można mieć książkę w domu i jej nie przeczytać... doszłam do wniosku, ze jednak nie dostąpiłam tego zaszczytu i para była to zmienić. Powieść ta opowiada o uderzająco do siebie podobnych bliźniaczkach, których nawet ojciec nie jest w stanie odróżnić. Akcja rozgrywa się od 1906 roku, opisując całe życie obu sióstr. Szczerze mówiąc liczyłam, ze bd to kolejne tanie romansidło, które zakończy się Happy Endem, lecz nie tym razem. Książka z każdym wątkiem nabierała ciekawości, niczego nie można było być pewnym. Najbardziej zaskoczył mnie jednak fakt, ze druga siostra nie urodziła bliźniaczek, tak jak pierwsza, początkowo byłam przekonana, tak samo jak to że jednak pokochają się, ze swym mężem. Jednakże żadna książka nie jest doskonała i ma swoje minusy, tej głównie mogę zarzucić małą liczbę stron, fatalnie zaprojektowaną okładkę oraz z mało wątków historycznych.  Mimo wszystko nie żałuję, ze poświeciłam an tę książkę 2-3 dni z mojego życia, ponieważ jest jak najbardziej godna polecenia 

P.S. A może wy mi coś polecicie, coś po za bardzo popularną literaturą typu saga "Zmierzch" czy "Harry Potter" 
Hmm i znów nadrabiam z wczoraj, czyli dopiero co skończyłam czytać jedna książkę pt.: " Lustrzane Odbicie" tak już zabieram się za kolejną, tzn po nocy jestem na rozdziale 16 książki "Assasin'S Creed Bractwo". Jak an razie książka zapowiada się bardzo ciekawie i już nie mogę się doczekać kiedy się położę by ją przeczytać. Ogółem to wczoraj odwiedziła moja mamę jej koleżanka i zapytała czy pojadę z nimi an basen, łiiii i tu zaświeciła się moja żółta lampka, które mówi więcej metod na spalanie kacl. Zgodziłam się o d razu i już wiem jak to bd wyglądać, pierw bd pływać przez 3 h, a później pojadę an pizze i to wszystko uzupełnię, ale w pewien zagmatwany sposób można powiedzieć, ze takie jest życie. W dodatku nawet własna matka jest przeciwko i zamiast kupić mi batona Fitness kupuje mi najbardziej kcal ciastka, no gdzie tu jest sprawiedliwość? 

W ciągu wczorajszego dnia się wyrobiłam i zjadłam wymaganą ilość kcal, a także muszę wspomnieć o pewnym komentarzu, który postanowiłam dość dokładnie "wydrążyć":

* obiad - pierogi xgram
max 500 kcal
* przekąskę- baton Nesquik
103 kcal
* kolacja - bułka z Almette i bułka z "puszką"
320 kcal
----------------------------------------------------
923 kcal


Co do komentarza o którym wspominałam, dotyczył on jednej z blogerrek, która napisała ze w ciągu 2,5 miesiąca schudła aż 16 kg. Chciałabym bardzo szybko nawiązać z nią kontakt, zadałam jej już kilka pytań i z niecierpliwieniem czekam na odpowiedź, ponieważ wydaje mi się że może udzielić mi kilku bardzo cennych rad. 

Mogę spokojnie jeszcze dodać, że zaczynam się przejmować jak wyglądam, staram się być po prostu an Tic Tak. To w pewien sposób jest dla mnie bardzo przerażające, co drugi dzień maluje paznokcie itd... dziś np zaczęłam się tym nawet bawić do mojego tradycyjnej czerwieni dodałam mięte. Używam wyłącznie lakierów "Golden Rose Paris" i z zadowoleniem stwierdzam, ze są fenomenalne, szczególnie ten nowy - który posiada pędzelek do łatwiejszego rozprowadzania, jest on w kolorze czerwonym - 11; natomiast odcień miętowego to 222. Nawet po tym jak skończę czytać, bo jestem już taka śpiąca, ze literki mi się mieszają to zaczynam myśleć w co się ubiorę itd, np dzisiaj jak się obudziłam dokładnie wiedziałam co założę do kościoła. Mam tu an myśli czarne vansy, spódnice w paski z Hausa i biły t-shirt z niebieskim nadrukiem :) + jakieś dodatki i lekko spięte dwa zakręcone pasemka włosów... . Czy to ogółem jest normalne???