No i się stało, chyba przeciążyłam nawet dawkę 1500 kcal, ogółem dzień zapowiadał się pięknie zjadłam tylko 2 x farsz z pierogów, tak żeby się czymś zapchać, ale nie dużo kcal, bo jednak wiedziałam, ze czeka mnie wyżerka u Sowy. Miało się nas zebrać siedem osób, miał być film i obrzerka. A ogółem wyszło inaczej, było nas czworo A teraz liczymy.... ale na swoja obronę mam tylko 40 min jazdy rowerem do Kasi + 35 z powrotem i 25 min na pocztę i chyba drugie 25 z powrotem... czyli jakieś 2h i 5min całodniowo...
* śniadanie I - farsz z pierożków
max 150 kcal
*śniadanie II - farsz z pierożków
max 150 kcal
* deserek - garść chipsów cebulowych, 10 petitków, 4 pianki,
max 150 kcal, 420 kcal, max 200 kcal
*kolacja - 6 pierogi, 5 części białej czekolady Nussbeisser:
457,5 kcal, 408 kcal,
--------------------------------
1 935,5 kcal
Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa.. co ja zrobiłam prawie 2 000 kcal.! Nie to nie możliwe... koniec. A teraz ile spaliłam przez 2 h jazdę na rowerze... : 1266 kcal, jeśli moja waga wynosi ok 75 kg.. Całkiem całkiem,a może by tak codziennie tyle spalać. Od jutra codziennie jeżdżę tylko an rowerze. bd chyba najlepiej :)
No właśnie był piękny, bo był delikatny ;) Było widać twoją buźkę i tyle ;) Chociaż nie dziwię ci się, że czułaś się inaczej, skoro na co dzień masz mocniejszy ^^
OdpowiedzUsuńObserwuję ;3 Zapraszam do siebie - może też zaobserwujesz i skomentujesz ? Będzie mi bardzo miło ;)
http://imagine-day.blogspot.com/
o rany ja bym nie mogła tak wszystkiego liczyć! ;o obserwuję ;)
OdpowiedzUsuń